środa, 18 lipca 2012

Klub z Anglii chce Błaszczykowskiego!


Mistrzowie Niemiec najchętniej przedłużyliby kontrakt z Jakubem Błaszczykowskim, co mają zrobić pod koniec lipca. Kapitan Biało-czerwonych ma jednak nad czym myśleć, ponieważ otrzymał ciekawą propozycję z angielskiej Premier League.
Jak poinformował "Przegląd Sportowy", z agentem "Kuby", Wolfgangiem Voege, skontaktowali się przedstawiciele Tottenham Hotspur. Menedżer Andre Villas-Boas pragnie całkowicie przebudować swoją drużynę i szuka wzmocnień szczególnie formacji ofensywnych. Zwłaszcza, że z White Hart Lane już pożegnał się Niko Kranjčar, lada moment może to uczynić Luka Modrić.
Błaszczykowskim interesowały się wcześniej między innymi Inter Mediolan, Juventus Turyn, Lazio Rzym i Liverpool FC. Jego obecny kontrakt z Borussią Dortmund wygasa 30 czerwca 2013 roku.

Cristiano Ronaldo o ostatnim sezonie


Cristiano Ronaldo w poprzednim sezonie poprowadził Real Madryt do mistrzostwa Hiszpanii, co jak przyznał było jego najlepszym momentem w karierze. Portugalczyk, mający za sobą występy w lidze angielskiej i hiszpańskiej, pokusił się przy okazji o ocenę, które rozgrywki są trudniejsze.
- Myślę, że jak na razie najlepszym momentem w mojej karierze było wygranie La Liga - powiedział w wywiadzie dla tajskiej telewizji. - Ponieważ uważam ligę hiszpańską za najtrudniejszą na świecie - dodał.
- Grają tam wspaniałe zespoły, jak FC Barcelona. Wyprzedzić ich o dziewięć punktów... to mówi samo za siebie - zauważył Portugalczyk.
Ronaldo przebywa obecnie na wakacjach w Tajlandii. Kiedy on korzysta z uroków życia, jego koledzy z Realu Madryt przygotowują się do tournee po Stanach Zjednoczonych, które będzie miało miejsce pod koniec lipca.

Młody polak jak Podolski?


Trener 1.FC Köln, Holger Stanislawski, odważnie stawia na Kacpra Przybyłkę. Nie ma zresztą wielkiego wyboru, bo z klubem pożegnało się kilku znanych napastników. - Dostałem szansę i muszę się wykazać. Chcę udowodnić swoją wartość - powiedział 19-latek.
Młody Polak został włączony do kadry pierwszej drużyny latem. Z drużyny odszedł Lukas Podolski, za nowym pracodawcą rozgląda się Milivoje Novaković, więc przed Przybyłką otworzyła się szansa na regularne występy w lidze. Tym bardziej, że nazwiska jego rywali - Thomasa Brökera i Mikaela Ishaka - nie rzucają na kolana.
- Piłka szuka go w polu karnym - pochwalił zawodnika trener reprezentacji U-19, Władysław Żmuda. - To prawda, często jestem tam, gdzie piłka. Niektórzy mówią, że mam instynkt - dodał napastnik w rozmowie z portalem Rundschau-Online.de.
W Kolonii nie wymagają cudów od młodego Polaka, chociaż zdają sobie sprawę, że dysponuje nieprzeciętnym talentem. - On świetnie się rozwija i jest gotowy, by wykonać kolejny krok w karierze. Nikt nie będzie obciążał go jednak rolą "Poldiego" czy Novakovicia - przyznał dyrektor sportowy Frank Schaefer.
Przybyłko występuje w kolońskim klubie od pół roku, wcześniej bronił barw Arminii Bielefeld. W rundzie wiosennej rozegrał 17 spotkań w drugiej drużynie, w których zdobył 10 bramek.
W kadrze 1.FC Köln są inni Polacy - Adam Matuszczyk i Sławomir Peszko.

Bramkarz brutalnie znokautował rywala!


Na boiskach drugiej ligi brazylijskiej miała miejsca scena, której nie powstydziliby się reżyserzy filmów kung-fu. W spotkaniu America-RN - Ceara Fortaleza bramkarz tej pierwszej drużyny znokautował rywala kopniakiem. I wydawałoby się, że za takie zagranie musi być czerwona kartka.
Kiedy napastnik Ceary, Romario, padł jak rażony piorunem i zwijał się z bólu, wszyscy spodziewali się, że bramkarz Dida Valdemar wyleci z boiska. Sędzia pokazał mu jednak... żółty kartonik.

FIFA bez Blattera?


Niemcy mają swoje powody, żeby nie darzyć sympatią prezydenta FIFA, Seppa Blattera. Szwajcar znalazł się ostatnio w tarapatach, kiedy okazało się, że jego poprzednik João Havelange przyjmował milionowe łapówki. Z takiego obrotu spraw cieszy się prezydent Bayernu Monachium, Uli Hoeness.
- W końcu ludzie odważyli się go zaatakować. Nie sądzę, żeby sytuacja wokół niego się uspokoiła. FIFA potrzebuje nowego rozdania, które jest możliwe wyłacznie bez niego - powiedział Hoeness.
- (...) Powoli zaciskają się kleszcze wokół pana Blattera. Nie sądzę, by dotrwał do końca swojej kadencji na stanowisku prezydenta FIFA - zauważył niemiecki działacz.
Blatter rozwścieczył ostatnio Niemców, gdy w jednym z wywiadów zasugerował, że kupili sobie prawo do organizacji mistrzostw świata 2006.